poniedziałek, 17 listopada 2014

Elliot Aronson: Przypadek to nie wszystko. Moje życie psychologa społecznego

Elliot Aronson: Przypadek to nie wszystko. Moje życie psychologa społecznego; Wydawnictwo Charaktery; Kielce 2011; 

„Gdy dorastaliśmy w Revere, baseball oraz poker były czymś więcej, niż tylko grami: podobnie jak praca na nabrzeżu, nieustannie uczyły, co to znaczy być prawdziwym mężczyzną. Kiedyś, gdy mieliśmy niewiele ponad dziesięć lat, obserwowaliśmy z trybun baseballowe rozgrywki szkół średnich. Pałkarz nie potrafił odbić trzech kolejnych rzutów. Gdy szedł w stronę ławki, popatrzył pogardliwie na swój kij, jakby miał zamiar go wyrzucić. Jason wrzasnął: „To nie kij, dupku!”. Roześmiałem się. Odzywka Jasona rozbawiła mnie, ale była też lekcją brania odpowiedzialności. Odzwierciedlała upomnienia, jakich mi udzielał przy grze w pokera. Trzy razy z rzędu dostałem koszmarne karty, a gdy zdarzyło się to po raz piąty, mruknąłem: „Do bani!”. Jason spojrzał na mnie surowo i oznajmił: „Nigdy, przenigdy nie narzekaj na karty, jakie dostałeś. To prawo średniej; dobre rozdanie, takie sobie rozdanie, okropne rozdanie – przy dłuższej grze wyrównają się. Byle idiota potrafi wygrać, gdy ma w ręce fula. Cała sztuka w pokerze polega na tym, żeby grać jak najlepiej kartami, które dostałeś. Jeśli rozegrasz partię właściwie, możesz wygrać nie mając nic”.
(ibidem strony 166-167)