Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZEDSZKOLAKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZEDSZKOLAKI. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 marca 2014

Hilde Ringen Kommedal: Czy tata płacze?; ilustracje: Tone K. Lileng; tł.Monika Samsel-Chojnacka; Wyd. Fundacja Inicjatyw Społecznie Odpowiedzialnych; FISO 2008

Rozmowa z dziećmi o chorobie czy śmierci może w nas wzbudzać lęk i niepokój. Czy jednak jesteśmy gotowi na pomoc swojemu dziecku w sytuacji, gdy trudne chwile zaskoczą naszą rodzinę? Autorka książeczki „Czy tata płacze?” próbuje udzielić odpowiedzi na pytanie, jak rozmawiać z dziećmi o  śmierci i stracie bliskich.

Hilde Ringen Kommedal łagodnie i szlachetnie przedstawia proces odchodzenia taty z życia  pięciolatka  Olava i jego młodszego braciszka.  Jak podaje wydawca (Fundacja Inicjatyw Społecznie Odpowiedzialnych) poradnik oparty jest o przeżycia i doświadczenia autorki. Polecam jako cenną wskazówkę i dobry wstęp do rozmowy z dzieckiem o bolesnym i koniecznym przeżywaniu straty. Pamiętajmy, że oswajanie trudnych emocji - smutku, tęsknoty, złości, bezsilności - powinno dokonywać się w trakcie codziennej rutyny; po fakcie może być za późno. Rozmawiajmy czasami, bez szczególnej okazji, o naszych babciach i dziadkach, którzy odeszli lub oglądajmy rodzinne albumy, przywołując pamięć bliskich kiedyś nam osób. Podczas wspólnych chwil szukajmy pretekstu do narracji - opowiadania, tłumaczenia, ale także prowokowania pytań, odpowiadania na nie, ale także zadawania ich ciągle na nowo sobie samym.

Podejmujmy tematy - tak czytam tę książeczkę, oraz przesłanie wydawnictwa fundacji FISO. Publikacja jest częścią projektu „Promocja norweskiej literatury dziecięcej w Polsce”, realizowanego w roku 2008. Ta i inne pozycje FISO ciągle do dostania w księgarniach.

 Ilustracje: trochę ołówka, trochę kredki, trochę akwareli. Zegarek taty na rączce Olava, przytulającego zimną twarz. „Uważał, że tata nie jest aż taki blady, jak mówiła mama. Ale był zimny. I nic nie mówił”.

 
„Od pewnego momentu tata musiał na jednym oku nosić opaskę, trochę jak pirat. To mu pomagało lepiej widzieć, tak że nawet mógł prowadzić traktor”.

 „- Dobranoc, tatusiu, śpij dobrze i nie wygłupiaj się. Tak zawsze mówił tata, gdy Olav kładł się spać. Tatuś uśmiechnął się i też życzył mu dobrej nocy. Nad łóżkiem miał rysunki i wisiorek z perełek od Olava”.

poniedziałek, 11 marca 2013

Czy dzieci muszą mieć wszystko?

Braun Andrea: Czy dzieci muszą mieć wszystko? Drogi wyjścia ze spirali konsumpcji. Poradnik dla rodziców i wychowawców;tł. Ryszard Zajączkowski; Wydawnictwo Jedność; Kielce 2004;

Całkiem praktyczny poradnik dla opiekunów, poddawanych zakupoholicznym zapędom swoich najmłodszych. Najważniejsze wskazówki:
  1. Poświęcajmy dzieciom więcej czasu - nie kompensujmy braku kontaktu zabawkami czy pieniędzmi.
  2. Pozwalajmy jedynie na niewielką ilość zabawek w pokoju dziecka.
  3. Dajmy dziecku możliwość współdecydowania o zakupie prezentów czy nowych rzeczy osobistych.
  4. Rozmawiajmy z dziećmi o pułapkach reklamy.
  5. Stawiajmy granice i przestrzegajmy wytyczonych reguł.
  6. Wzmacniajmy w dziecku wysokie poczucie własnej wartości, niezależne od posiadanych rzeczy.
  7. Wykorzystujmy zabawki i komputer do celów edukacyjnych.
Poradnik polecam wszystkim rodzicom, którzy mają dosyć zakupowych utarczek w hipermarketach, przed świętami czy z rozpieszczającymi dziadkami. Żegnam cytatem: "Jakże bogate byłyby nasze dzieci, gdyby miały takich rodziców, którzy staliby przy nich z czułością i respektem, którzy w sposób naturalny byliby gotowi do rozmowy z nimi o ich problemach, po prostu byliby do ich dyspozycji!"